Antoni Macierewicz w formie. “Mamy do czynienia z atakiem biologicznym” “Ewidentne ślady trotylu. To był zamach!”


Ilustracja

Postać Antoniego Macierewicza od lat budzi kontrowersje, zarówno po stronie opozycji, jak i centrowego skrzydła PiS.

Orędownik narracji “wielkiego wybuchu”, zazwyczaj skrupulatnie chowany jest na zaplecze przed ważnymi dla PiS wyborami. Postanowił jednak zszokować swoją wypowiedzią na antenie Polskiego Radia 24 w sprawie Covid-19.


Mamy do czynienia z pandemią i atakiem biologicznym, którego źródłem są Chiny, a ich najbliższy sojusznik – Rosja, uruchomiła atak dezinformacyjny”

– oświadczył niewzruszenie Macierewicz.


Internetowy świat ruszył na wojnę z tezami byłego Ministra, choć pojawiają się głosy, wspierające go w tej kwestii.
Nie wiadomo jednak na jakiej podstawie Macierewicz wysnuł swoje przekonania. Pewne jest, że w polityce niewiele dzieje się bez przyczyny. Takie skrajne głosy pobudzają tylko największe demony w pancernym elektoracie PiSu.

Macierewicz powiedział tylko “tak mi dopomóż Bóg” zabrakło “ślubuję” Lekceważenie sejmu czy pomyłka? Jest posłem czy nie?


Były Minister Obrony Narodowej przypomina się również w kwestii Smoleńska. Podczas wywiadu w lokalnym Radiu Piotrków stwierdził, że “bezpośrednią przyczyną katastrofy smoleńskiej była eksplozja, która zniszczyła samolot bezpośrednio – jakieś 10 metrów – nad ziemią.” Doszło do niej w lewym centropłacie.”
Na pytanie dziennikarza, co było przyczyną eksplozji, były minister odpowiedział:


Wybuch proszę pana, wybuch materiału wybuchowego, to co zostało odnalezione to trotyl, ale nie chciałbym rozstrzygać, jaki był to materiał wybuchowy, bo tej sprawy jeszcze nie rozstrzygnęliśmy.”


A. Macierewicz stwierdził też, że “co prawda na miejscu katastrofy znaleziono trotyl, ale materiały wybuchowe często składają się z różnych składników, więc to nie jest kwestia, którą będzie teraz przesądzał”.
“Nie było pancernej brzozy, nie było pijanego generała, nie było prezydenta, który wymuszał lądowanie. Nie było polskich niedouczonych, brawurowych, nieodpowiedzialnych pilotów. To wszystko nieprawda
– powiedział również niedawno w Polskim Radiu dając miód na uszy swoim wiernym zwolennikom.


W latach 2010-2011 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym raporcie, komisja Millera stwierdziła, że “przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny.” Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametry lotu nie potwierdzają, ze doszło do wybuchu. Nie znaleziono również śladów trotylu.

“W imię poszanowania godności sejmu” Lewica składa protest do Dudy w sprawie Macierewicza, dając mu możliwość wyjścia z sytuacji.


Wybuch jakiejkolwiek bomby, również termobarycznej, na pokładzie Tu-154M jest wykluczony. Przeczą temu dowody, m.in. zapisy czarnych skrzynek, charakter zniszczeń samolotu i obrażeń ofiar oraz ustalenia biegłych” – mówił Maciej Lasek, ówczesny szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, a także członek komisji Millera.

Exit mobile version