Ciąg dalszy wojny ideologicznej. Narodowcy chcieli dwóch zgromadzeń, znali prawo, Trzaskowski musiał odmówić.


Subksrybuj nas na Google News

Wojna ideologiczna w Polsce trwa. Prawica nie zrezygnuje bo przynosi jej to wymierne efekty a opozycja daje się w to wciągać. Prezydent Warszawy musiał odmówić i narodowcy dobrze o tym wiedzieli. Przekazy do mediów pójdą oczywiście inne i kolejne punkty dla prawicy zanotowane. Nie ma na świecie przypadków zwycięstwa z ideologiami, dlatego żaden rozsądny polityk nie pcha się na taką wojnę. Nie robił tego Tusk i miał wyniki.

Wydałem dziś zakaz ws. dwóch zgromadzeń, które miały się odbyć 15 sierpnia na ulicach Warszawy. Oba planowane wydarzenia zostały negatywnie zaopiniowane przez służby sanitarne. Bezpieczeństwo i zdrowie warszawianek i warszawiaków jest najważniejsze – uzasadnił to prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski

Pierwsze zgromadzenie miało odbyć się w sobotę o godz. 17.00 przed pomnikiem Mikołaja Kopernika przy ul. Nowy Świat. “Organizator w zawiadomieniu poinformował, że w wydarzeniu może wziąć udział około 20 tys. osób. Drugie zgromadzenie miało rozpocząć się 30 minut później, a zadeklarowanych przez organizatora około 10 tys. uczestników miało spotkać się na Skwerze Ks. Twardowskiego. Obydwa zgromadzenia byłyby połączone z przemarszami ulicami Warszawy” – podał ratusz.

Trzaskowski nie miał wyjścia, prawo ustanowione przez PiS tego zabrania

W obu wydarzeniach miało wziąć udział ok. 30 tys. osób. “Zgromadzenie, w którym zadeklarowano udział ok. 20 tys. osób, nie powinno się odbyć, gdyż narusza aktualny stan prawny” – wyjaśnił w opinii sanepid. W takiej sytuacji Trzaskowski musiał odmówić i wydał zakaz dla tych dwóch zgromadzeń.

Narodowcy i tak zrobią co będą chcieli. Już zapowiedzieli skargę w Sądzie ale to nie ma znaczenia. Manifestacja i tak się odbędzie bo nie komu im tego zabronić. Na sto procent jestem pewien że społeczność LGBT przygotuje swoje kontrmanifestacje, bo oni dali się już dawno wciągnąć w ten scenariusz pisany przez dobrą zmianę. Znowu media narodowe będą miały używanie, czyli punkt dla prawicy zero zysku dla opozycji. I tak właśnie skutecznie prowadzi się politykę.

I zaczęło się, marsz miał być świętem niepodległości a będzie marszem anty-tęczowym i anty Trzaskowskim. Do zobaczenia w sobotę.

Trasa marszu miała zaczynać się od Krakowskiego Przedmieścia przez Podwale, ulice Długą i Kilińskiego na Plac Krasińskich, gdzie miało nastąpić poświęcenie sztandaru.

Trzaskowski miał okazję zachować się przyzwoicie a zachował się jak zwykle i zakazał jedynego, dużego, publicznego wydarzenia w stolicy na 100-lecie Bitwy Warszawskiej. Oczywiście organizatorzy skarżą tę decyzję do sądu. Widzimy się w sobotę o 17:00!

Jak zachowa się sąd ? Uzna przepisy PiS czy Konstytucję ?

Winnicki zapowiada złożenie skargi na Ratusz do Sądu. Teoretycznie Sąd powinien uznać skargę i zezwolić na marsz, ponieważ pisowski przepisy są walki z epidemią kłócą się z zapisami w konstytucji.

Zgodnie z art. 57 konstytucji “każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa”. Kluczowe jest słowo “ograniczenie”. Co innego ograniczenie wolności gromadzenia się, a co innego całkowite wyłączenie możliwości pokojowych zgromadzeń. Ta ostateczna restrykcja jest dopuszczalna jedynie w stanie wojennym i stanie wyjątkowym, co wynika z art. 233 konstytucji. Stan epidemii – zgodnie z deklaracjami władz politycznych – nie jest stanem nadzwyczajnym. Co istotne, nawet w stanie klęski żywiołowej nie jest możliwe wprowadzenie generalnego zakazu zgromadzeń, a ewentualne ograniczenia tej wolności obywatelskiej muszą odpowiadać ogólnym zasadom proporcjonalności, celowości i konieczności (art. 31 ust. 3 konstytucji).

Zgodnie z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.) w rozporządzeniu o stanie epidemii może zostać ustanowiony zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności. W konsekwencji w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. 566) pojawił się zakaz organizowania oficjalnych zgromadzeń oraz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju. Zakaz ten trwa do dzisiaj. Przepisy te są oczywiście sprzeczne z art. 57 konstytucji.


Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Jaka jest Twoja reakcja ?

PŁACZĘ PŁACZĘ
0
PŁACZĘ
ALE WPADKA ALE WPADKA
0
ALE WPADKA
ZABAWNE ZABAWNE
0
ZABAWNE
WOW WOW
0
WOW
NIE LUBIĘ NIE LUBIĘ
0
NIE LUBIĘ
HAHA HAHA
0
HAHA
LUBIĘ TO LUBIĘ TO
0
LUBIĘ TO
NIE WIERZĘ NIE WIERZĘ
0
NIE WIERZĘ
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments