Czy szef KRRiT obiektywnie rozpatrzy skargi na TVP, jak sam wpłacił 10 tys na fundusz wyborczy PiS?


Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji dostała skargi na pięć programów telewizyjnych wyemitowanych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Wszystkie skargi dotyczą programów Telewizji Polskiej – informuje branżowy portal Press.

Czy jest możliwy obiektywny osąd skarg na TVP za faworyzowanie PiS przez instytucję której przewodniczy radny z ramienia PiS? Czy na pewno demokracja ma się dobrze ?

Press informuje, że chodzi o okres 15 dni przed dniem wyborów, które odbyły się w niedzielę 26 maja. Skargi dotyczyły programów: “Studio Polska” z 11 maja w TVP Info (zarzut: niedopuszczanie do głosu przedstawicieli Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy), “Minęła dwudziesta” z 22 maja w TVP Info (zarzut: nieobiektywna wypowiedź Michała Rachonia dotycząca obietnic wyborczych opozycji), “Studio Info po Debacie europejskiej” z 23 maja (zarzut: nierzetelne przedstawienie klubów biorących udział w debacie), “Nie da się ukryć” z 24 maja w TVP Info (zarzut: wprowadzanie w błąd widzów, przedstawianie w negatywnym świetle przedstawicieli innych ugrupowań niż PiS) oraz “Gość Wiadomości” z 24 maja w TVP Info (zarzut: przedłużenie wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim do 20.26, emisja równolegle w TVP 1 i TVP Info w celu zwiększenia zasięgu).

KRRiT Logo

Czy taka osoba jak szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie powinna być związana z jakąkolwiek partią polityczną ?

Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji  nie jest członkiem partii PiS, ale jest radnym PiS i udziela się politycznie. Wyjaśnił, że koszty kampanii pokrywał osobiście “zgodnie z zasadami opisanymi w prawie wyborczym, a te stanowią, że wszelkie wydatki ponoszone na kampanię realizowane są za pośrednictwem komitetów wyborczych”.

Witold Kołodziejski został radnym sejmiku mazowieckiego w 2010 roku. Cztery lata później wybrano go ponownie. W 2016 roku został przewodniczącym KRRiT (był już nim w latach 2007-2010). W 2018 roku, będąc w Krajowej Radzie, dostał się do sejmiku po raz trzeci. KRRiT informowała wówczas, że Kołodziejski startował jako kandydat niezrzeszony, co zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie oznacza, że zachowuje apolityczność.

“Gazeta Wyborcza” w tekście z 24 czerwca podała, że w sumie osoby związane z publicznym radiem (razem z rozgłośniami lokalnymi) wpłaciły na fundusz wyborczy PiS 83 tys. zł.

Żródła Oko pres, wyborcza, onet

Exit mobile version