Nie Dla Legalizacji Przemocy Domowej. Ogólnopolski Strajk Kobiet pod Ordo Iuris i Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.


2 Udostępnienia
Subksrybuj nas na Google News

W piątek 24 lipca 2020 r. odbył się strajk kobiet w związku z rządową zapowiedzią wypowiedzenia konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej.

Protest pod Ordo Iuris.Foto: Andrzej Woszczyński

“Nie” dla legalizacji bicia kobiet i dzieci – pod takim hasłem odbył się protest środowisk które w piątek 24 lipca 2020 r. o godz. 17:30 spotkały się przed siedzibą Ordo Iuris przy ul. Zielnej 39. – Ordo Iuris i PiS chcą doprowadzić do wypowiedzenia przez Polskę Konwencji Antyprzemocowej, czyli konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Dzięki temu będą mogły zalegalizować w Polsce przemoc w rodzinie – i o to toczy się cała walka.

Jedna z uczestniczek. Foto: Andrzej Woszczyński

Manifestacje zapowiedziano także w innych miastach, m.in. w Zielonej Górze, Poznaniu, Kaliszu, Wrocławiu, Gdańsku i Bydgoszczy. Ogólnopolski Strajk Kobiet mobilizuje kolejne miejscowości. – Pierwszy krok Ordo Iuris i PiS to doprowadzenie do wypowiedzenia przez Polskę Konwencji Antyprzemocowej, czyli konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. To Konwencja i fakt jej ratyfikowania przez Polskę uniemożliwia legalizację przemocy w rodzinie na wzór kremlowski (w Rosji “pierwsze pobicie” nie jest przestępstwem). PiS i Ordo Iuris to wiedzą, bo sprawę pierwszego projektu “legalizacji po kremlowsku” przegrali w 2019 roku, dzięki naszemu oporowi – przypominają działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Centrum Praw Kobiet od ponad 25 lat organizuje pomoc dla kobiet pokrzywdzonych przemocą: bitych, gwałconych, wykorzystywanych, okradanych, wyrzucanych z domów. Polski system ochrony ofiar jest dziurawy i nieefektywny. Konwencja antyprzemocowa wskazuje kierunek, w jakim powinno ewoluować polskie prawo, aby zapewniać pokrzywdzonym prawdziwą pomoc, a sprawców sprawiedliwie karać. To także nowe standardy skutecznego przeciwdziałania przemocy wobec kobiet.

Dlatego sprzeciwiamy się wypowiedzeniu przez Polskę Konwencji antyprzemocowej, której celem jest ochrona kobiet przed przemocą i zapewnienie im fundamentalnego poczucia bezpieczeństwa i godności – tłumaczy Joanna Gzyra-Iskandar z Centrum Praw Kobiet.
Według szacunków Centrum Praw Kobiet w Polsce każdego roku od 400 do 500 kobiet traci życie w związku z przemocą w rodzinie. Na liczbę tę składają się ofiary zabójstw, pobić ze skutkiem śmiertelnym, samobójstw. Ponadto około 200 kobiet odbywa karę pozbawienia wolności za zabójstwo swojego oprawcy, które popełniły w samoobronie, nie uzyskawszy właściwej pomocy ze strony państwa wtedy, gdy była potrzebna.

W imię kobiecej solidarności

Protest w obronie ratyfikowanej w 2015 roku przez Polskę konwencji ma też wymiar osobisty. – Konwencja stambulska, a w zasadzie antyprzemocowa, to gwarancja zapewnienia każdej osobie bezpieczeństwa, ochrony oraz wsparcia, gdy doświadcza przemocy. Jako jedna z osób, które doświadczyły przemocy ze strony partnera, nigdy nie zgodzę się na jej wypowiedzenie. Ja uzyskałam pomoc. Chcę by inne osoby też miały tę szansę  – Agnieszka Czerederecka (Warszawski Strajk Kobiet).
Konwencja obejmuje wszystkie osoby, które mogą stać się ofiarami przemocy, bez względu na płeć czy wiek. Nie podważa więc faktu, że przemocy domowej doświadczać mogą również mężczyźni. Dużo uwagi poświęca jednak kobietom, ponieważ dotyczy form przemocy, których kobiety doświadczają znacznie częściej, takich jak przemoc seksualna czy przymusowe małżeństwa. 
– Skala przemocy wobec kobiet jest bardzo wysoka. Już choćby dane policji wskazują na to, że przemoc ma płeć. 70 proc. zgłoszeń przemocy dotyczy przemocy wobec kobiet. I właśnie dlatego Konwencja stambulska, zwana też Konwencją antyprzemocową, jest tak nam potrzebna – mówi Aleksandra Magryta koordynatorka Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem.
Kierunek: fundamentalizm i autorytaryzm

 – Wypowiedzenie Konwencji i wprowadzenie “własnych” przepisów nie jest oryginalnym polskim pomysłem, co będą próbowali nam wmawiać politycy PiS. Zapowiedzi wypowiedzenia Konwencji pojawiły się też choćby w Turcji, a rozwiązania prawne podsuwane przez Ordo Iuris przypominają te z putinowskiej Rosji. Zmiany, które przeprowadza i chce przeprowadzać obecny rząd nie wzmacniają niezależności Polski, tylko wypisują nas ze wspólnoty europejskiej i wpychają do innej – międzynarodowej wspólnoty fundamentalistów – mówi Magda Staroszczyk z Warszawskich Dziewuch.
Pierwsza próba legalizacji przemocy w rodzinie, podjęta pod dyktando Ordo Iuris przez min. Elżbietę Rafalską, zakończyła się fiaskiem w 2019, a rozpoczęła w 2017 roku, krótko po powrocie min. Rafalskiej z Budapesztu ze spotkania Światowego Kongresu Rodzin. Próby zmian w Polskim prawie to efekt nacisków międzynarodowej sieci fundamentalistów religijnych (Agenda Europe; Światowy Kongres Rodzin; Tradición, Familia y Propiedad), której częścią jest polskie Ordo Iuris. 
Wprowadzanie zmian w przepisach jest tym bardziej oburzające w obecnym kontekście: według badań UN Population Fund podczas pandemii COVID-19 i lockdownu przemoc domowa wzrosła o 20 procent.

Sondaż: Wypowiedzenia konwencji stambulskiej chce tylko 15 proc. ankietowanych

62 proc. respondentów w sondażu, przeprowadzonym przez SW Research dla „Rzeczpospolitej”, opowiedziało się przeciwko wypowiedzeniu tzw. konwencji stambulskiej.

W TV Trwam Marlena Maląg, minister rodziny pracy i polityki społecznej, zapowiedziała, że Polska przygotowuje się do wypowiedzenia konwencji. Tak PiS słucha społeczeństwa.


Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

2 Udostępnienia

Jaka jest Twoja reakcja ?

PŁACZĘ PŁACZĘ
0
PŁACZĘ
ALE WPADKA ALE WPADKA
0
ALE WPADKA
ZABAWNE ZABAWNE
0
ZABAWNE
WOW WOW
0
WOW
NIE LUBIĘ NIE LUBIĘ
0
NIE LUBIĘ
HAHA HAHA
0
HAHA
LUBIĘ TO LUBIĘ TO
0
LUBIĘ TO
NIE WIERZĘ NIE WIERZĘ
0
NIE WIERZĘ
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments