Potężny samolot wczesnego ostrzegania i radiolokacyjnego nadzoru AWACS należący do NATO pojawił się nad Polską.


1 Udostępnienie
Subksrybuj nas na Google News

Samolot widziany był m.in. w Warszawie, Katowicach i Krakowie.Od kilku dni napływają agencyjne informacje o ruchach wojsk na zachodniej granicy Białorusi.

Samoloty AWACS E-3A, które są zmodyfikowanymi wersjami Boeinga 707, można rozpoznać dzięki charakterystycznej kopule radaru zamontowanej nad kadłubem. E-3A zwykle działają na pułapie około 10 km. Z tej wysokości samolot jest w stanie stale monitorować przestrzeń powietrzną w promieniu ponad 400 km i może wymieniać informacje – za pośrednictwem cyfrowych łączy danych – z dowódcami innych samolotów oraz wojsk działających na ziemi czy na morzu.

Nowoczesne AEW mogą wykrywać wolno poruszające się obiekty powietrzne na odległościach ponad 410 kilometrów. Lecący na wysokości 9140 metrów taki statek powietrzny monitoruje obszar o powierzchni 311 000 kilometrów kwadratowych, a więc trzy takie samoloty pokryją swoim zasięgiem niemal całą Europę.

Materiały Prasowe NATO.

Dawno zaplanowane ćwiczenia

Dodano, że udział samolotów AWACS w ćwiczeniach jest od dawna zaplanowanym działaniem, które obejmuje loty nad terytorium aliantów”. Jest to część strategii NATO “wdrożonej w 2014 r. po nielegalnej i bezprawnej aneksji Krymu przez Rosję”.”Środki te mają na celu zapewnienie wschodnich członków Sojuszu Północnoatlantyckiego o zaangażowaniu i solidarności w obrębie NATO; mają także na celu powstrzymanie wszelkiej ewentualnej agresji na kraje członkowskie NATO” – przekazano w komunikacie NATO Press.

Czy na pewno są to tylko ćwiczenia NATO? Z Tego co wiadomo redakcji , po wyborach na Białorusi za wschodnią granicą Polski , nadzwyczajnie szybko zostały uruchomione wojska z dawnego układu Państw Wspólnoty Rosyjskiej.

Z Twitter Dowództwa Generalnego Sił Zbrojnych RP

Na oficjalnej stronie NATO możemy przeczytać komunikat: NATO AWACS JOINS BINATIONAL TRAINING EVENT IN POLAND

Białoruskie władze rozpatrują wątek domniemanego zagrożenia zewnętrznego ze strony państw sąsiadujących z Białorusią oraz całego NATO.

Białoruski minister obrony Wiktor Chrenin (wcześniej dowodzący właśnie zachodnim dowództwem, a od 2020 r. decyzją prezydenta Łukaszenki nowy minister obrony) miał wydać rozkaz wzmocnienia dowództwa operacyjnego, odpowiadającego w tym kraju za zachodni kierunek. Co więcej, na odbytym posiedzeniu białoruskiej Rady Bezpieczeństwa, prezydent Łukaszenka wydał polecenia w zakresie postawienia wojska w stan gotowości, szczególnie jeśli chodzi o wspomnianą zachodnią część państwa. Tym samym, władze polityczno-wojskowe w Mińsku zaznaczyły, że szczególną uwagę mają przykładać do zdolności obronnych na kierunku Grodna.

Dotyczy to, oprócz samych wojsk tam rozlokowanych, również wzmocnienia z innych części kraju. Chodzić ma w pierwszej kolejności o dywizjon rakietowy, operujący na zestawach Toczka. Jak również, dywizjon rakietowy, który ma na swoim wyposażeniu nowe systemy Polonez. Zachodnie Dowództwo Operacyjne zyska dodatkowo dostęp do zespołu bezzałogowych statków powietrznych (BSP obecnie stosowane przez Białorusinów to przede wszystkim maszyny Moskit, Busieł i Grif-1). Wzmocnieniu obrony Białorusi, od zachodu, mają sprzyjać przesunięcia w systemach obrony przeciwlotniczej (zestawy Osa z jednej z jednostek przerzucono o 400 km), walki radioelektronicznej WRE oraz zwiększenie możliwości jednostek rozpoznania elektronicznego.


Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

1 Udostępnienie

Jaka jest Twoja reakcja ?

PŁACZĘ PŁACZĘ
0
PŁACZĘ
ALE WPADKA ALE WPADKA
0
ALE WPADKA
ZABAWNE ZABAWNE
0
ZABAWNE
WOW WOW
0
WOW
NIE LUBIĘ NIE LUBIĘ
0
NIE LUBIĘ
HAHA HAHA
0
HAHA
LUBIĘ TO LUBIĘ TO
0
LUBIĘ TO
NIE WIERZĘ NIE WIERZĘ
0
NIE WIERZĘ
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments