Rozruchy w USA przybrały na sile. Trump schował się do schronu pod Białym Domem. Potem tłumaczył że musiał go skontrolować.


“Dokonałem jego inspekcji” tłumaczy się Trump. Rozruchy w USA przybierają na sile. Przed chwilą dostaliśmy wiadomość o kolejnym czarnoskórym zabitym przez Policję. Niestety to syn Dyplomaty Larego Sisaya. Komentatorzy twierdzą że wiele działań Trumpa prowadzi do zaostrzania sytuacji.

Komentatorzy twierdzą że wiele działań Trumpa prowadzi do zaostrzania sytuacji. Prezydent nie radzi sobie z tym problemem. Dziś już Biały Dom jest kompletnie odcięty od Waszyngtonu przez Policje i Wojsko. Tak kończy się populizm i dzielenie społeczeństwa. Sytuacja wydaje się bardzo poważna jeżeli Trump musiał “zwizytować” schron pod Białym Domem.

Zszedłem na dół w ciągu dnia i byłem tam przez krótką chwilę, to była bardziej inspekcja – oświadczył Trump w wywiadzie dla stacji telewizyjnej Fox. Pytany, czy poprosiły go o to służby bezpieczeństwa, zaprzeczył.

W Białym Domu ogłoszono stan zagrożenia terrorystycznego tak sam jak 11 września 2001 roku

Jak komentuje agencja AP, nagła decyzja ochraniającej prezydenta Secret Service była dowodem na “roztrzęsioną atmosferę” w Białym Domu, gdzie odgłosy i hasła protestujących było słychać przez cały weekend, a demonstranci walczyli z policją i agentami Secret Service. Protesty miały wywołać podwyższony stan zagrożenia wewnątrz prezydenckiego kompleksu, jeden z najwyższych od czasu ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku.

Kolejna śmierć zadana przez Policję

Momodou Lamin Sisay został zastrzelony przez funkcjonariusza grupy SWAT po pościgu w Snellville w stanie Georgia. Służby przekonują, że mężczyzna nie reagował na wydawane polecenia i strzelał w stronę funkcjonariuszy. Okazało się, że zabity 39-latek był synem przedstawiciela Gambii przy ONZ, Larego Sisaya. Dyplomata nie wierzy w relację policji i domaga się niezależnego śledztwa.

Sieć TV Discovery przestała nadawać przez osiem minut, tyle ile Policjant dusił pierwszą ofiarę zamieszek

Śmierć pierwszej George’a Floyda przelała szalę goryczy.

Piszemy śmierć pierwszej ofiary ponieważ na dzień dzisiejszy wiemy już aż o trzech ofiarach, które zginęły z rąk Policji. Niestety służby porządkowe stają sie coraz bardziej brutalne co nakręca skalę protestów.

Exit mobile version