Szkoła w czasie pandemii. Pomysły i rozwiązania.


Subksrybuj nas na Google News

Otwarcie szkół w czasie fali zachorowań jest bardzo ryzykowne. Rząd przerzucił odpowiedzialność za zdrowie dzieci na samorządy i dyrektorów, a niektórzy z nich próbują przerzucić je na rodziców. Rodzice uczniów w niektórych szkołach dostali do podpisania oświadczenie, według którego zrzekają się ewentualnych roszczeń w przypadku zakażenia dziecka koronawirusem.

1 września do szkół wróciło ponad 4 miliony dzieci oraz około 600 000 nauczycielek i nauczycieli.

Tymczasem brakuje konkretnych wytycznych, jak zrobić to bezpiecznie. Narasta poczucie chaosu, a wraz z nim: napięcia, stres, konflikty.
Po co nam to?

Pomysły na Szkołę z innych Krajów.

W kontekście wyprowadzania lekcji na zewnątrz warto wspomnieć także o boisku, które może być dodatkową przestrzenią do wykorzystania. Architekci z brytyjskiego studia Curl la Tourelle Head zaproponowali namiotowe sale lekcyjne, dzięki którym można rozładować przeludnione klasy, co pozwoliłoby wrócić bezpiecznie do szkoły większej liczbie uczniów.

Materiały Prasowe studia Curl la Tourelle Head

Wayne Head, dyrektor Curl la Tourelle Head.

Zaprojektowaliśmy tę koncepcję, aby pomóc uczniom i personelowi w powrocie do szkoły i ograniczyć możliwość infekcji poprzez odpowiednie rozmieszczenie uczniów i personelu na świeżym powietrzu. Inspiracją były niewykorzystane w obecnej sytuacji namioty festiwalowe i imprezowe.W żadnym wypadku nie jest to nasza odpowiedź na pytanie, jak docelowo powinny wyglądać sale lekcyjne w przyszłości. Liczymy, że namioty wywołają dalszą dyskusję na temat projektowania szkolnej przestrzeni w obliczu nowych wyzwań

W bańce

„Bubbles” (bańki, kapsuły) to koncepcja, która zakłada, że ograniczona liczebnie grupa uczniów pozostaje w tym samym składzie przez cały dzień w szkole. Nie tylko podczas lekcji, ale także w czasie przerw i obiadów. Każdą grupą powinien opiekować się tylko jeden nauczyciel, który nie ma kontaktu z innymi grupami. Niezbędne jest ograniczenie do minimum kontaktów uczniów jednej grupy z uczniami z pozostałych grup.

Wydaje się łatwiejsza do zrealizowania w przypadku młodszych dzieci. W przypadku starszych przeszkodą może być podział na przedmioty realizowane w różnych pracowniach.

Pamiętajmy, że po szkole też toczy się życie społeczne i towarzyskie, więc nie należy oczekiwać, że bańka będzie 100% „sterylna”. Obecna sytuacja ma jednak to do siebie, że idealnych rozwiązań na razie po prostu nie ma. Liczy się każdy krok, który obniża ryzyko.

Ale są też ciemne strony rozpoczęcia roku szkolnego.

Nowy rok szkolny obfituje, mówiąc łagodnie, w wiele niespodzianek. W wielu szkołach i przedszkolach panuje chaos, przed budynkami tworzyły się gigantyczne kolejki, bo uczniowie wpuszczani byli do nich pojedynczo, by trzymać się wytycznych sanitarnych.Jednak z podejrzanymi dokumentami mają do czynienia również rodzice. Niektórzy dostają do podpisania oświadczenie, które tym razem dyrekcja pewnej szkoły wręczyła rodzicom, a ci postanowili podzielić się nim w mediach społecznościowych i zapytać o zasadność dokumentu. Co dokładnie zawiera?

“Oświadczam, że oddając dziecko pod opiekę szkoły działającej w czasie stanu pandemii COVID-19: jestem świadomy/świadoma istnienia licznych czynników ryzyka grożących zarażeniem się COVID-19: a) dziecku, b) rodzicom/opiekunom, c) innym domownikom, i w przypadku zachorowania nie będę wnosił skarg i zażaleń”.

MEN zrzucił odpowiedzialność na dyrektorów szkół i postawił na koncepcję edukacji kilku prędkości. Dlatego tu gdzie jest strefa żółta, dzieci nie pójdą do szkoły od 1 września, a tam, gdzie czerwona, choć chcieli zostać w domu — na lekcje pójść muszą.

Wytyczne MEN i GIS dla szkół od września

Większość wytycznych, jak zaznaczył minister, to zasady, które obowiązywały przed wakacjami. Nie będzie obowiązku noszenia maseczek podczas standardowych zajęć. Konieczna będzie dezynfekcja rąk przed wejściem do szkoły czy przed spożywaniem posiłków oraz dezynfekowania pomieszczeń.Do szkoły mogą przychodzić zdrowi uczniowie i nauczyciele. Ograniczony powinien zostać do minimum kontakt z osobami z zewnątrz — jeśli przyjdą, muszą dezynfekować ręce i mieć maseczkę. Tam, gdzie można MEN zachęca do tego, by uczniowie do szkoły jeździli rowerem lub szli pieszo, zamiast podróżować komunikacją miejską.Poza tym dzieci nie powinny do szkoły przynosić za dużo przedmiotów i nie powinny się nimi dzielić z innymi uczniami.Co z kolei z rodzicami, którzy nie będą chcieli puścić dziecka do szkoły z powodu zagrożenia? Wówczas Dariusz Piontkowski odpowiada: “Rodzic nie jest epidemiologiem”. Dlatego o kwestii zamknięcia szkół będą decydować fachowcy — sanepid, organ prowadzący i dyrektor.


Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

Jaka jest Twoja reakcja ?

PŁACZĘ PŁACZĘ
0
PŁACZĘ
ALE WPADKA ALE WPADKA
0
ALE WPADKA
ZABAWNE ZABAWNE
0
ZABAWNE
WOW WOW
0
WOW
NIE LUBIĘ NIE LUBIĘ
0
NIE LUBIĘ
HAHA HAHA
0
HAHA
LUBIĘ TO LUBIĘ TO
0
LUBIĘ TO
NIE WIERZĘ NIE WIERZĘ
0
NIE WIERZĘ
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments