class=”class-name”] o [/boombox_dropcap]
rlen jeszcze dwa tygodnie temu twierdził, że będzie inwestował w wiatraki na pomorzu. W czwartek wieczorem niespodziewanie ogłosił wezwanie do zapisywania się na sprzedaż wszystkich akcji koncernu energetycznego Energa, działającego głównie na terenie północnej i centralnej Polski.
Orlen jeszcze dwa tygodnie temu twierdził, że będzie inwestował w wiatraki na pomorzu. Nagle dowiadujemy się, że od dwóch tygodni pracuje nad przejęciem Energii. Takie zachowanie nie wywołało zachwytu na giełdzie kurs Orlenu zanurkował ponad 10% . Wcześniej zapowiadał, że inwestycje w przyszłym roku nie przekroczą 100 mln zł, a za Energie trzeba będzie zapłacić około 2,9 mld zł.
Ze sprzedaży Orlenowi akcji Energi rząd może otrzymać prawie 1,5 mld zł. Jednak jest to polityka krótkowzroczna.
Wartości spółek giełdowych za czasów dobrej zmiany nie mogą pochwalić się swoimi maksymami notowań tak jak to dzieje się na świecie. Wręcz przeciwnie, większość spółek z udziałem skarbu państwa nie rozwija się. Pieniądze z dywidend są wypłacane i nie ma funduszy na rozwój. Obecnie akcje Energi są tanie. Kosztują o jedną trzecią poniżej ceny nominalnej i prawie cztery razy taniej niż wiosną 2015 r., kiedy akcje Energi kosztowały ponad 26 zł za sztukę. Takiej wyceny nie udało się Enerdze powtórzyć za rządów PiS.
Akcje notowanej na giełdzie spółki #Energa, wkrótce będą w cenie Snikersów.
— W. Krawczynski ?? (@wkrawcz1) December 9, 2019
Takie są koszty, zapowiadanej przez Kaczyńskiego, budowy „nowych elyt”.
Spółka, od 2015r miała już siedmiu prezesów – nominatów PiS.
(Wykres:Bankier) pic.twitter.com/cnKcutpeFI
Prezes Orlenu chwali się dwiema inwestycjami w elektrociepłowni we Włocławku i Płocku. Niestety to zasługa nie jest jego a poprzedniego prezesa Jacka Krawca podjął ekspansję w energetyce.
Częste zmiany prezesów, każda zmiana to sowita odprawa
Część odpraw i odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji w skontrolowanych spółkach Skarbu Państwa nie miało ekonomicznego uzasadnienia – ujawnia Najwyższa Izba Kontroli. W okresie, który wziął pod lupę NIK, pracę w kontrolowanych podmiotach straciło łącznie 1295 dyrektorów i członków zarządów. Ale najwięcej, bo aż 568, w latach 2015-2017, a więc po objęciu władzy przez PiS.
NIK przeprowadziła kontrolę w strategicznych spółkach Skarbu Państwa na wniosek Sejmowej Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa. Izba wzięła pod lupę 28 firm o istotnym znaczeniu dla gospodarki państwa, to m.in. PGNiG, KGHM, ORLEN, Energa, Enea, Grupa Azoty, Tauron, a także PKP, LOT, Poczta Polska, PKO Bank Polski, PZU, Polskie Radio i TVP.
Nawet 4,3 mln zł wyniosła odprawa dla jednego z członków zarządu. NIK Raportuje.
Teraz będzie ósmy. Innowacyjna metoda ssania aktywów państwa przez partyjne pijawki oraz krewnych i znajomych królika. https://t.co/frORJj7QhV
— Genezyp Kapen (@KapenGenezyp) December 9, 2019
Energia to jedna z największych spółek pomorza. Samorządowcy mogą stracić dochody z podatków.
Panie Prezesie @DanielObajtek jak Pana absurdalne koncepcje mają się do planu zrównoważonego rozwoju kraju tzw. planu @MorawieckiM? Gdańsk & Pomorze znowu wykluczane? A idea samorządności i lokalności znika na rzecz centralnych planów rozwoju… https://t.co/xALQC6pjDZ pic.twitter.com/nXu8kaiCtc
— Aleksandra Dulkiewicz (@Dulkiewicz_A) December 9, 2019
Opatrzność Boża nie uratowała Energii SA
Opatrzność nie wystarczyła?https://t.co/nPUeF4Ds30
— Elżbieta Rucińska (@ERuciska) December 9, 2019