Raport NIK – Marian Banaś przyspiesza publikację, Morawiecki wygładzony?


Raport NIK w sprawie organizacji wyborów miał ukazać się dopiero 18 maja. Jednak sam szef NIK – Marian Banaś zdecydował się na przyspieszenie i osobiste przestawienie jego wyników już 13 maja – jak podaje RMF FM. Towarzyszyć mu będą szefowie departamentów prowadzących kontrole.

Raport NIK ma liczyć aż 80 stron, a premier Morawiecki oskarżany jest w nim o złamanie 5 przepisów prawa.

NIK wyjawia liczne nieprawidłowości

Zeszłoroczna organizacja wyborów zdaniem Mariana Banasia była sprzeczna z obowiązującym prawem. Raport NIK będzie zawierał zawiadomienia do prokuratury. Według Onetu może on być bardzo niekorzystny dla Mateusza Morawieckiego i szefa kancelarii Michała Dworczyka. Jednak istnieją również obawy, że wnioski pokontrolne wobec tych dwóch postaci zostaną wygładzone, a odpowiedzialność spadnie na urzędników niższego szczebla. Szczególnie osób, które decydowały o drukowaniu kart, chociaż nie było podstawy prawnej dla takich decyzji. NIK stwierdza, że w takim stanie rzeczy decyzje z 16 kwietnia 2020 roku należy oceniać negatywnie.

Raport NIK – Szef rządu podejmuje działanie mimo nieprzychylnych analiz

Szef rządu mimo licznych analiz prawnych ostrzegających o możliwych dla niego konsekwencjach podjął się organizacji wyborów kopertowych. Analizy te jasno stwierdzały, że nie może on podpisać decyzji o organizacji takich wyborów, bo narazi go to na liczne konsekwencje prawne, polityczne i finansowe. Jak możemy przeczytać na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich Kancelaria Premiera Rady Ministrów nie ma pojęcia ile kosztowały karty wyborcze na 10 maja. Za druk kart odpowiadał MSWiA, który nadzoruje Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych (PWPW). Również MSWiA nie jest w stanie stwierdzić ile kosztował druk kart, bo PWPW działała bezpośrednio w porozumieniu z Pocztą Polską na polecenie premiera. Brakowało również podstawy prawnej do realizacji wyborów w trybie korespondencyjnym. Mało tego, zastrzeżenia budzi niemal każdy etap organizacji wyborów.

Podczas organizacji wyborów stracono też ogromne sumy pieniędzy pochodzące z budżetu państwa. Mamy tutaj na myśli 76 507 400 zł. Dodatkowo kwota ta dotyczy wyborów, które wcale się nie odbyły.

Wizyta CBA. Czy to tylko zbieg okoliczności?

Ciekawym zbiegiem okoliczności czynności związane z wydaniem raportu przez Mariana Banasia przyspieszyła wizyta Centralnego Biura Antykorupcyjnego w domu jego syna. Wcześniej natomiast Marian Banaś zapowiadał liczne kontrole związane z aferami PiS. Po wizycie CBA Marian Banaś skarżył się na działania rządu porównując je z bolszewickimi czasami, w których rządzi państwo policyjne. W związku z tym raport NIK ma zostać opublikowany 13 maja przed południem.

Exit mobile version