1.1k

Telewizja publiczna za pieniądze podatników publikuje materiały powołując się na bliżej nieznane doniesienia medialne. Tak nie zachowuje się instytucja zaufania publicznego w której, każda wiadomość powinna być sprawdzona i potwierdzona. W ten sposób można pisać co się chce tym bardziej że, nie muszą już zwracać uwagi na oglądalność bo finansowanie zawsze się znajdzie.

W normalnych czasach instytucja jaką była Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyłaby takie kary że to bu się nie opłacało nikomu, czy to by był taka czy inna telewizja.

Jedną z pierwszych decyzji PiS po wygranych wyborach w 2015 roku było przegłosowanie ustaw, umożliwiających nowej władzy wymianę zarządu TVP. Zresztą nie tylko zarządu. Nowy usunął z mediów publicznych wszystkich dziennikarzy, traktowanych niechętnie przez Nowogrodzką i zmienił informację i publicystykę TVP w narzędzie twardego, partyjnego przekazu, wychwalającego rząd i szczującą na jego przeciwników. Tylko tyle że PiSowi za mało, oni chcą mieć wszystko –

4 miliony zł przez trochę ponad rok kosztowały loty Kuchcińskiego.

„My nie mamy mediów. Potężne media stoją za naszymi przeciwnikami politycznymi” – mówił niedawno w Strzelinie premier Morawiecki. 

Jak działa propaganda? Materiał o Kuchcińskim stał się materiałem o Tusku.

Loty polityków rządowymi samolotami w prywatnych celach zdarzały się już nieraz, głośnym echem odbiły się loty rządową maszyną premiera Donalda Tuska do domu w Sopocie. Już w 2011 roku Centrum Informacyjne rządu wyliczało że, kosztowało to podatników 6 milionów złotych. Wcześniej w 2008 roku według medialnych doniesień podatnicy zapłacili półtora miliona złotych za podróż Donalda Tuska z żoną do Peru. Premier nazwał ten wyjazd podróżą życia. 400000 zł zapłacili z kolei podatnicy za Podróże z Warszawy do Gdańska marszałka Bogdana Borusewicza, jak pisał Super Express polityk po korzystał z rządowych samolotów także po to by polecieć wyprowadzić psa.

Kilka kolejnych przykładów misyjnej TVP

„Faszyzm był ruchem postępowym i nowoczesnym” – miał powiedzieć pod koniec lipca prof. Marek Jan Chodakiewicz w programie Tadeusza Płużańskiego „O co chodzi?” w TVP Info. Wypowiedź ta padła w kontekście niedawnych wydarzeń w Białymstoku.  Niektórzy prawnicy twierdzą, że TVP powinna co najmniej zapłacić karę na podstawie art. 52 w związku z art. 18 ustawy o radiofonii i telewizji. W oparciu o nią parę lat temu ukarano Polsat karą 500 tys. zł (za parodiowanie niepełnosprawnej Magdaleny Buczek przez Kazimierę Szczukę).

Grafika z napisem „Achtung! RuSSia” obrażającą Federację Rosyjską oraz Władimira Putina personalnie za którą polki ambasador w Moskwie musiał się spowiadać.

W sklepach coraz drożej zaciskamy pasa, a samolotami latają całe rodziny PiS. Premie coraz wyższe. Tacy to pożyją.

Coroczny raport językoznawców z br. składany w sejmie RP –  raport dotyczący stanu ochrony języka polskiego.  Oto fragment dotyczący pasków;

Formuły językowe zawierające pierwiastek oceny pojawiają się na pasku poprzedzającym właściwy materiał reporterski, co sprawia, że widz ma mieć ukształtowaną wizję wydarzenia, zanim pozna jego szczegóły. Normą komunikacji językowej staje się więc tu przemoc symboliczna, polegająca w tym wypadku na narzucaniu wizji świata uznanej za aksjologicznie oczywistą oraz na narzucaniu dyskursowi publicznemu zespołu znaczeń zinterpretowanych ideologicznie, odpowiadających określonej, silnie zaksjologizowanej wizji wydarzeń.

Solidarność społeczna – nie ogladam TVP

W mediach społecznościowych powstają strony i grupy łączące się pod nazwą nie oglądam i nie słucham mediów narodowych. Niektóre z tych stron i grup liczą już po ponad 50 tysięcy fanów.


POLUB NAS NA FACEBOOKU


Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

1.1k

Jaka jest Twoja reakcja ?

PŁACZĘ PŁACZĘ
0
PŁACZĘ
ALE WPADKA ALE WPADKA
0
ALE WPADKA
ZABAWNE ZABAWNE
0
ZABAWNE
WOW WOW
0
WOW
NIE LUBIĘ NIE LUBIĘ
0
NIE LUBIĘ
HAHA HAHA
1
HAHA
LUBIĘ TO LUBIĘ TO
1
LUBIĘ TO
NIE WIERZĘ NIE WIERZĘ
0
NIE WIERZĘ
Redakcja

GazetaPlus - Niezależne internetowe wydawnictwo, zajmujące się bieżącymi tematami politycznymi, oraz problemami ochrony przyrody. W sprawach wiary i religii jesteśmy ateistami, lecz nie zwalczamy żadnego kościoła. Publikujemy tylko sprawdzone informacje, nie ulegamy propagandzie żadnej partii. Piszemy co myślimy przestrzegając zasad i prawa, w ramach obowiązującej jeszcze w Polsce Konstytucji.

Komentarze

Zostań redaktorem, odkryj swój talent!
Artykuł
Nasz unikalny system dodawania artykułów