(Po)milicjant i referendarz sądowy zastąpią niezawisłych sędziów …– komentuje Andrzej Nowakowski


Screen Youtoobe

Z**o miękiszonem był i pozostał

Prokurator Generalny Z**o – dla przypomnienia, to ten geniusz, który chyba już przed laty uroił sobie w wannie myśl, topiąc ,,nieumyślnie” służbowego laptopa, by wprowadzić w życie projekt nowelizacji Kodeksu postępowania w sprawie wykroczeń i ,,wręczania” obywatelom mandatów. Myślał, myślał i wymyślił.

Kolejne wierutne kłamstwo

Argument koronny polityków PiS, jest taki, że sądy w 90 procentach przychylają się do nakładanych mandatów przez (po)milicjantów, a w konsekwencji sędziowie ,,tracą” cenny czas na bzdury, miast zajmować się poważnymi sprawami. To kolejne wierutne kłamstwo trafiające na paski w tvp.info. Jak jest w rzeczywistości? Otóż sędziowie, praktycznie wszystkie wnioski, mandaty (90 proc) o ukaranie protestujących odrzucili, wskazując nadgorliwość panów stosujących wobec bezbronnych, pokojowo nastawionych kobiet gaz łzawiący i pałki teleskopowe.

Miękiszon zawsze będzie miękiszonem

Cel Z**o ma oczywisty.  Ścigać, zastraszać i gnębić opozycję za wszelką cenę, nie wyłączając obywateli, blisko 20 mln. inaczej myślących Polaków.

Bystry w latach studenckich pan Z**o, który notabene w mękach przechodził prawniczą edukację, już wtedy swoich kolegów z roku pozywał przed sądy, miast z nimi po męsku jak facet z facetem ,,porozmawiać”. Widać miękiszonem był i takim pozostał.

Reasumując – Z**o odbiera nam, obywatelom, możliwość odmowy przyjęcia mandatu karnego nałożonego przez (po)milicjanta, a tym samym konstytucyjne prawo do obrony przed Temidą. Co więcej, to (po)milicjant wyręczać będzie sąd i wraz z referendarzem sądowym orzekać o naszej winie. Tego by nawet Orban terminujący u Putina nie wymyślił!

Taka absurdalna nowelizacja pana Z**o uderza nie tylko w uczestników licznych pokojowych manifestacji, protestów przeciwko rządowi, lecz przede wszystkim w miliony uczestników ruchu drogowego i spacerujących z pieskami obywateli.  

,,Kasa, misiu, kasa…”

Przy okazji, Z**o wymyślił, że to doskonały pomysł na dodatkowe dojenie Polaków z pieniędzy, gdyż Janosikowi-Morawieckiemu wciąż mało i mało. Morawiecki,  Z**o i spółka nie mają już na co nakładać podatków. Korzystając z okazji, proponuję opodatkować ilość oddawanych przez nas obywateli spacerujących za dnia i nocy kroków. Jeden (po)milicjant na obywatela i sprawa załatwiona. To tak na marginesie. Jak mawiał śp. trener Janusz Wójcik – ,,Kasa, misiu kasa”

Zainteresowani ,,sprawą mandatów” znają szczegóły projektu pana Z..o wiec nie poruszam prawnych aspektów, lecz mnie, szarego obywatela – jak wspomniałem  – wybujała wyobraźnia  przez złość i ciekawość pcha w opary absurdu w których porusza się pan Z**o. W swojej zaciekłości nasz bohater zapomniał, że Konstytucja gwarantuje obywatelom obronę swoich praw i dochodzenia niewinności przed Temidą.

Bóg z ramienia Ministerstwa Sprawiedliwości

W konsekwencji teraz władza może nas gnębić za ,,nieposłuszeństwo” m.in. przy pomocy tzw. referendarzy sądowych mających możliwość wydawania nakazów zapłaty. Cóż to za dziwoląg, ten referendarz? Jakiś Bóg z ramienia Ministerstwa Sprawiedliwości? W rękach Z**o to dla niego zbawienie, skoro nie może liczyć na niezawisłych sędziów o czym wielokrotnie się przekonał. To bardzo skuteczny urzędnik. Przecież nie kto inny jak Z**o mianuje referendarzy i sowicie wynagradza ich za posłuszeństwo.

Tylko czy pan Z**o liczy się z tym, że ten niekonstytucyjny przepis wkrótce obejmie i jego? Otrzyma mandat od społeczeństwa, bez możliwości odwołania, bolesny i sprawiedliwy.

Andrzej Nowakowski

Exit mobile version